Nigdy czarowniejszą pieśnią nie kusiła Odysa syrena. Gdyby fiołki i konwalie zamiast pachnąć grać umiały, byłaby to muzyka Szopena. - K.Makuszyński.

Blekitna nadzieja


Zly los rzucil mnie stad daleko.
Lecz choc za siodma gora 
i za siodma rzeka zyje,
w kraju mym milym 
gniazdko ciche wije.

Wkrotce powroce na Ojczyzny lono,
i te nadzieje blekitna wciaz pije,
by serce swoje, dusze uteskniona
na poloninie bieszczadzkiej ulozyc.

Biesom i Czadom sie pieknie poklonic,
dusiolka Ryskowego na szyje nalozyc
i prosic o szczescie; nie tylko moje,
by Tatko raju otworzyl podwoje,

bym mogla do kraju milego powrocic,
kotwice tutaj na zawsze zarzucic.
Aby Przyjaciol usmiech zobaczyc,
a wrogom swym zle slowo wybaczyc.

Isc sniezna sciezka 
wprost do Bukowego.
On kocha mnie przeciez -
 a ja kocham jego.