lzy w oczach ...
nielatwo rozstawac sie przecie
przymykac oczy stesknione slonca i nieba
te mysli ... Bukowy sie zamyka
jakze niewiele trzeba
i jak wiele zarazem aby za kazdym razem
gdy mowie ci do widzenia
niczego za soba i przed soba nie zmieniac
nie uszczknac ni drobinki duszy twojej
ukrywasz ja ...
a jednak przekroczyc progow twych podwoje
oznacza odkryc niezwyklosc tajemna
wciaz jestes ze mna
Bukowy nasz Domku ...
wciaz tesknisz i czekasz
wciaz widze z daleka oczy twe uspione
me serce strapione
me usta wtulone w cieplo progu twego
powiedz dlaczego ...
rozstania z toba to lzy i tesknota
wejrzenie ostatnie na blask dachu twego
okiennic mym bolem zamknietych
dlaczego ...