Przyszlas do mnie we snie blekitem i gwiazdami.
Prosilam o to Tatke, bys przyszla czasami.
Usmiechnelas sie do mnie, wyciagnelas reke.
Ja list napisalam, a w liscie podzieke
za zycie, za milosc, radosc, milowanie,
za Ksiecia Matenko i jego kochanie.
Ty wiesz o tym przeciez , jak bardzo potrzeba
mi jego milosci - tak jak kromki chleba,
jak slowa Twojego, miodu talerzyka.
Matenko! Nie odchodz! Jeszcze nie znikaj,
jeszcze chce Ci powiedziec, wyznac Tobie szczerze,
ze wierze w jego milosc, bardzo mocno wierze.
Ze jestem szczesliwa tak, jak tego chcialas,
ufalas Tatce zawsze i zawsze wiedzialas,
ze mnie nie opusci ...