Moj Bukowy tak samotny beze mnie,
wypatruje, wyczekuje daremnie.
Ja przyjade, ja przytule na pewno
i zaspiewam ci piosenke swa rzewna.
O Bieszczadach, o tych gorach,
co to szczyty swoje w chmurach
chowaja,
bo pokorne, bo wstydliwe,
wciaz proszace, ugodliwe,
o szacunek dla tajemnic
swych wolaja.
I chowaja zawstydzenie swoje
przed obcoscia zawistnego
czlowieka.
I ja na spelnienie swe czekam,
na istnienie moje tutaj
w Bieszczadzie.
Moje mysli narazie w nieladzie,
gdy ustami i oddechem je plosze.
A do Ciebie Tatko
dlonie swe wznosze,
Pomoz mi ...