Jaskółka krążyła
skrzydłami jak szabla
nad gniazdem podniebnym.
Żaliła się swoich
skrzydełek łopotem
nad życiem haniebnym.
Pragnęła mieszkania,
pragnęła przyjaciół
do niego zaprosić.
Lecz nie potrafiła,
może nie zdążyła
Boga o dom swój
uprosić.
Pragnęła zwykłego
życia podniebnego
jaskółeczka mała -
kloszardem została...
/kloszard/