Nigdy czarowniejszą pieśnią nie kusiła Odysa syrena. Gdyby fiołki i konwalie zamiast pachnąć grać umiały, byłaby to muzyka Szopena. - K.Makuszyński.

Piosenka, a jednak zycie /M.Rodowicz/


Ona tu a on tam
Krucha miłość między nimi
Głupi żart zrobił los
Że rozdzielił właśnie ich

Byli jak z rzeką brzeg
Jak cytrynka z Tri Martini
Choć co dzień dzwoni on
Tylko listy pachną nim

Na odległość kochać uczą się
Na odległość pragną się przez sen
Na odległość kochać uczą się
Wypijmy za nich krople łez

Byli jak dłoń o dłoń
Oddychali sobą i myśleli
"Oto są światy dwa
Które odnalazły się"

Żyją tak jak za szkłem
Los przed nimi kilometry ściele
Jeszcze rok jeszcze dwa
Spójrz tak szybko płynie czas

Na odległość kochać uczą się
Na odległość pragną się przez sen
Na odległość kochać uczą się
Wypijmy za nich krople łez

Skrawki słów resztki serc
Rozbitkowie z różnych wysp
Tylu ich jest tyle nas jest
Nieparzystych - nie wie nikt