Przecież mówiłam ci Domku,
że kiedyś do ciebie powróce,
zapomnę przeszłość i trwogę,
serce przed tobą swe rzucę.
Bo ono należy do ciebie
i dusza, i ciało, i życie,
a świt bieszczadzki nas wita,
a ja ciebie witam o świcie.
Przebrnęłam przez losu szarość
trudnego, smutnego w mej duszy,
a dziś nadzieja na radość
te trudy w mym sercu zagłuszy.
Niebawem cię Domku powitam,
gdy wiosna przywita świat cały,
i wtedy ciebie zapytam ...
tęskniłeś za mną, mój mały?